 Agata Orlita "Szamotowe żywioły", to chyba najtrafniejsze określenie dla ceramiki użytkowej Agaty Orlity kreującej poezję codzienności. Ceramika użytkowa artystki jest pewnego rodzaju półśrodkiem, elementem do natury dodanym, by za ich pośrednictwem zatrzymać żywioły: wodę (fontanny), ziemię (donice), ogień (podgrzewacze, lampiony), wiatr (kolumny, patery, przyciski do papieru), czas (zegary). Wszystkie te formy powstają z potrzeby istnienia. Prace Agaty są naturze niezwykle bliskie, zarówno ze względu na materiał - szamot, jaki i na proste formy, budujące przecież nasze otoczenie. Zdobione skromnym ornamentem dopełniają piękno domów, ogrodów, biur. Miejsc codziennych, gdzie tego kontaktu z naturą brakuje. Gdzie zapomina się o "smaku" poziomek. "Smaku", który artysta dobrze zna i przypomina w swoich pracach. Drugi nurt twórczości artystki obejmuje obszar bardzo jej bliski. Jest to cykl (wciąż otwarty) rzeźb "żywych", kobiecego ciała. Szkic, a więc formę wyjściową, zapis, który dzięki cenności, pozorności pozostawia widzowi pole do własnej interpretacji ruchu rzeźb. Ruchu, w którym owe postaci zastano i zatrzymano. Prace Agaty to, dzięki tym własnościom formy otwarte. Przedstawiają w sposób subtelny, prosty, w dużej mierze impresyjny obraz świata pozamaterialnego. Świata obok, który artystka uchwyca z łatwością właściwą dobremu obserwatorowi. I twórcy, bo dla Agaty to co nienamacalne, zmysłowe jedynie stanowi jedną z technik rzemiosła, sposobem wyrazu, piórem w wachlarzu. Franciszka Drozd
|